Adder Carp Kamimarket CarpFishSport DragoMarket Carpmix EuroCarp M6Tackle Rock World Carp-Markt KARP FAN Carppassion Teodor Rudnik PZW Słupsk CARP TEAM Człuchowski Klub Karpiowy Carp Planet Karpmax łowiska.pl Łowisko Bobolice ŁOWISKO BARDUTA FOX Kevin Nash CC Moore Bait Service Straubing Natural Bait Duncean Team Janowice Zabrzański Team Karpiowy
Miałem wolny dzień w pracy, więc zaplanowałem sobie krótki wypad na ryby na jedną nockę. Właśnie zmieniała się pogoda po całym tygodniu opadów miało nadejść ocieplenie. Okazało się, że noc spędzę sam, gdyż kolega musiał wieczorem wracać do domu. Nad wodą byłem o godzinie 17. Szybkie rozkładanie, nęcenie zajęło mi pół godziny. Nie zabierałem z sobą namiotu tylko łóżko i parasol. Noc chciałem spędzić nad szerokim i wygodnym pomoście, na którym wędkowałem. Ostatnio obserwowałem, że ryby kręcą się bardzo blisko brzegu. Łowienie 30-40 m od brzegu nie przynosiły zamierzonych efektów. Zanęciłem dosłownie 2 m od brzegu, ale nie na wprost mnie tylko 20 m w lewą stronę, aby nie płoszyć ryb. Przy samym brzegu głębokość wynosiła 2 m. Liczyłem na amury, więc do wody poszło 2 kg kulek, 2 kg pelletu i kilo kukurydzy. Wędkę nie zarzucałem tylko szedłem brzegiem i kładłem zestaw w zanęconym łowisku. Pozostałe 2 wędki wywiozłem łódką zdalnie sterowaną pod drugi brzeg gdzie była płycizna.
ZDJĘCIA JEZIORA
Do godziny 22 nic się nie działo. Gdy kolega pojechał nastąpiło pierwsze branie z wywózki i po 10 minutach miałem na macie karpia 6 kg. Było już ciemno i postanowiłem, że sam nie będę wywoził zestawu tylko poczekam do rana. Zestaw powędrował do wody około 30 m od brzegu a ja już pod śpiworem. Po godzinie kolejne branie na ostatniej wywiezionej wędce. Zacięcie i czuję, że ryba weszła w zaczepy, ale po chwili wychodzi. Czuję, że to już godny przeciwnik. Po kilku minutach ryba słabnie i już bez problemu udaje się ją podebrać. Okazało się, że jest to karpik pełnołuski. Waga wskazała tylko 7 kg, ale jestem zadowolony, bo pięknie walczył. Zapakowałem go do worka, żeby rano zrobić fotki. Musiałem źle zamknąć worek, bo niestety rano karpia nie było. Minęła może godzina a ja mam kolejne branie tym razem z pod samego brzegu. Po zacięciu ryba próbuje wejść pod pomost. Udaje mi się ją utrzymać z dala od kołków. Daje za wygrane i odjeżdża na wodę. Luzuję hamulec żeby się wymęczyła. Po dziesięciu minutach jest w odbieraku. Waga wskazuje 14 kg, a wiec jest to mój tegoroczny rekord z dzikiego łowiska.
KARPIK 14 KG
Zestaw kładę w tym samym miejscu blisko brzegu i donęcam garścią kulek. Dosłownie po pięciu minutach kolejne branie na tą samą wędkę i scenariusz się powtarza. Tym razem karp ma równe 10 kg.
KARPIK 10 KG
Jest dopiero 2 w nocy a ja mam na koncie 4 ładne ryby. Jestem bardzo podekscytowany tym faktem i o spaniu nawet nie ma mowy. Słyszę cały czas spławy karpi i czekam na branie. Nie trwało to długo i już pięknie wyje sygnalizator. Tym razem branie było z wcześniej nęconego miejsca 30 m od brzegu. W ciągu 2 godzin doławiam 10 karpi w przedziale wagowym 5-7 kg.
MALUSZEK 7 KG
Ryby brały jak w amoku i dopiero tej nocy mogłem się przekonać jaka jest populacja karpia w tym łowisku. Gdy było już widno postanowiłem wywieść wędki pod drugi brzeg. Miałem nadzieję, że będzie tam szansa na większą rybę. Nie pomyliłem się, gdyż już po godzinie od wywiezienia mam ostre branie. Ryba walczy bardzo mocno. Ucieka w zaczepy a ja staram się za wszelką cenę ją zatrzymać. Udaje mi się w końcu odciągnąć ją od zatopionych gałęzi, ale karp nie daje za wygraną. Bardzo powoli odzyskuje metry żyłki, ale karp nadal jest silny i robi odjazdy na kilkanaście metrów. Gdy jest już w odbieraku okazuje się, że jest mniejszy niż myślałem. Waga wskazuje 12 kg.
KARPIK 12 KG
ŻEROWANIE KARPI
Jestem bardzo zadowolony, ale i zmęczony całonocnymi holami karpi. Brania trwają do godziny 10 rano, ale już większej ryby niż 8 kg nie złowiłem. O 12 postanawiam wracać do domu. Złowiłem razem 22 karpi w tym trzy sztuki ponad 10 kg.
MOJA RODZINKA
Była to moja najwspanialsza noc jaką spędziłem na dzikim łowisku. Przez kolejny miesiąc czasu jeździliśmy często na to łowisko, ale tak wspaniałych efektów nie osiągnęliśmy. Wszystko wróciło do normy i wracaliśmy albo „o kiju” albo łowiliśmy 2 -3 ryby. Życzę wszystkim tak wspaniałych przeżyć nad wodą.
Przemek Bździuch
Dodane przez Przemek Bzdziuch
dnia September 15 2008 10:27:49
0 Komentarzy
836 Czytań
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
Członkowie SBK
Dariusz Burzymowicz
Roman Guźniczak
Jacek Tomczyk
Arek Aszurkiewicz
Andrzej Kucułyma
Piotr Kwiatkowski
Polecamy
PHP-FusionWTFthemes.com Copyright C 2008 by SBK. Kopiowanie czegokolwiek bez zgody SBK zabronione!